Cóż takiego powoduje że zwykłe knedle śliwkowe stają się źródłem rozpusty ...? Smakowej, oczywiście...
Po pierwsze: kawałek ulubionej czekolady w miejscu po pestce ,
po drugie : zamiast tradycyjnej bułki tartej uprażonej na maśle albo cukru do posypania - polewa karmelowo-miodowa
z orzechami.
I zamiast przeciętnych knedli mamy śliwkę w czekoladzie
(a raczej czekoladę w śliwce) w wersji wypasionej ...
Knedle serowe ze śliwkami
Składniki (na 30 sztuk) :
75 dag mielonego twarogu - użyłam serka "typu włoskiego"
1 szkl mąki
¾ szkl mąki
2 jajka
szczypta soli
30 dojrzałych twardych węgierek
1 tabliczka czekolady gorzkiej lub mlecznej ( jeśli śliwki są niezbyt słodkie)
polewa:
garść orzechów laskowych
2 łyżki masła
2 łyżki miodu
Wykonanie:
Ciasto wstępnie zagnieść mikserem i dokończyć zagniatanie ręcznie.
Przykryć miskę i odstawić na 15 minut. Uformować wałek o średnicy 4 cm i pokroić na plastry grubości 1 cm. W miejsce pestki wkładać połowę kostki czekolady i zalepiać ciastem formując kulkę. Gotować 3 minuty od wypłynięcia w osolonym wrzątku z dodatkiem łyżki oleju. Odcedzić.
Orzechy grubo posiekać i podprażyć na suchej patelni. Dodać masło i lekko zrumienić.
Na końcu dodać miód. Chwilę wszystko smażyć i gorącą polewą oblać knedle.
